Powoli wychodzę na prostą, egzaminów na uczelni coraz mniej do zaliczenia, a co za tym idzie coraz więcej wolnego czasu, który zamierzam spędzić w kuchni i nadrabiać blogowe, bezglutenowe zaległości. Dziś relaksuje się po dwóch zdanych egzaminach w domowym zakątku z truskawkowym sorbetem, zwieńczonym odrobiną własnej roboty różanej konfitury. Konfiturze różanej poświęcę osobny wpis. Zamierzam podzielić się z Wami przepisem idealnym na ten aromatyczny rarytas.

W poprzedni weekend postanowiłam zmierzyć się z nie lada wyzwaniem. Maślane, bezglutenowe ciastka kukurydziane, do których podchodziłam zawsze z dystansem nie doceniając cukierniczego kunsztu jakiego wymagają sprawiły mi ostatnio trochę kłopotów. Ciastka maślano – kukurydziane jakie zwykle przygotowuje to ciastka trzy składnikowe: mąka – masło – cukier, w proporcjach 3-2-1 czyli 300g mąki, 200g masła, 100g cukru + wanilia. Wychodzą idealnie, ale jest jeden mankament – tylko gdy są małe. Dostałam ostatnio zamówienie na te ciastka z wymogiem aby były duże, bezglutenowe i mocno maślane, no i zaczęły się kłopoty… formując kulki większe niż orzech włoski, ciastka rozlewały się na blasze tworząc abstrakcyjne kształty, kiedy udało mi się ułożyć ciastka w odpowiednich odległościach na blasze po upieczeniu były tak delikatne, że  rozpadały się już w rękach, po dosypaniu mąki ziemniaczanej ciastka zamieniały się w narzędzie zbrodni twardniejąc do granic możliwości, lub krusząc się niesamowicie. Podłamana, ale pełna dobrych nadziei przystąpiłam do próby ujarzmienia maślanego ciasta bezglutenowego, spędzając dwa popołudnia na mieszaniu w  różnych proporcjach mąk, masła, cukru i jajek znajdując połączenie idealne! Takie ciastka muszą się udać niezależnie od wielkości!

1

Składniki:

200 g masła
2 szklanki mąki kukurydzianej
3/4 szklanki skrobi ziemniaczanej
1 jajko
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka miodu
1 łyżeczka pasty waniliowej (lub 2 cukry waniliowe)

* jeżeli stosujemy cukry waniliowe zamiast wanilii stosujemy odpowiednio mniej cukru

2

Przygotowanie:

Mąkę wsypujemy do miski, posypujemy po górze sodą, polewamy sokiem z cytryny. Soda powinna zacząć się pienić. Wrzucamy resztę składników. Zagniatamy ciasto na gładką masę. Możemy posłużyć się mikserem. Ciasto chłodzimy 10 minut w lodówce. Następnie formujemy kulki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach o wielkości trochę większej niż uformowane przez nas kulki. Delikatnie uklepujemy łyżką lub dłonią. Pieczemy 13 minut w temperaturze 180 stopni. Ciastka studzimy na kratce i dopiero wystudzone przekładamy do pojemnika lub na talerz.

Smacznego 🙂

1 Response

Leave a Reply